Galaxy Kits - Forum

Modelarstwo plastikowe i kartonowe Star Wars, Star Trek, Sci-Fi, budowa, porady, akcesoria i narzędzia modelarskie

Nie jesteś zalogowany.

#1 2010-07-09 00:24:31

klaymen
Użytkownik
Od: Bytom
Zarejestrowany: 2009-01-17
Posty: 300

Hovertank Abrams 1:35

Przedstawiam model który wykonałem na zimowy konkurs Modelwork.

Na początek krótka historyjka smile :

W roku 2016 rząd Stanów Zjednoczonych zdecydował się na odtajnienie części najtajniejszych projektów wojskowych z czasów Zimnej Wojny, w tym domniemanych badań nad UFO. Przyczyną tak radykalnej zmiany polityki był po prostu postęp techniczny -naukowcy innych krajów ,a nawet prywatnych firm z powodzeniem pracowali nad tymi samymi zagadnieniami. Okazało się ,że tzw. UFO rzeczywiście istniały (przynajmniej niektóre), jednak była to całkowicie ziemska technologia. Pojazdy unoszone za pomocą generatorów pola siłowego osiągały niezwykłe prędkości i przyspieszenia ,jednak miały kilka poważnych wad. Po pierwsze ogromne przyspieszenie było zabójcze dla załogi, poza tym napęd był bardzo energochłonny i trudny w precyzyjnym sterowaniu.
Po odtajnieniu wyników badań prace nad tą technologią na całym świecie przyspieszyły. Jednym z rezultatów badań było opracowanie urządzenia zwanego AFG (Area Force Generator), które mogło unosić się w powietrzu w na niewielkiej wysokości, rozkładając swój ciężar na dużym obszarze gruntu. Urządzenie z powodzeniem stosowano do napędu pojazdów unoszących się nad gruntem, chociaż koszty i duży pobór energii spowodowały że nie stały się one dostępne dla mas. Nowsze modele AFG umożliwiły nie tylko lewitację , ale także napęd w poziomie i sterowanie. Do urządzenia przylgnęła też gwiezdnowojenna nazwa "repulsor", dzięki czemu firma Lucasarts bardzo wzbogaciła się sprzedając producentom pojazdów prawa do używania tej nazwy.
Armia USA nie mogła oczywiście przejść obok wynalazku obojętnie. Mimo że technologia nie sprawdziła się jako napęd samolotów, rozpoczęto prace nad lewitującymi czołgami. Przy projekcie ze względów oszczędnościowych postanowiono zastosować jak najwięcej części ze starszych modeli pojazdów.
Pierwszy na warsztat poszedł czołg Abrams. Wymieniono całą dolną część kadłuba. W miejsce turbiny gazowej wstawiono dwie mniejsze oraz prądnicę (repulsory były zasilane elektrycznie). Główna, nieruchoma bateria generatorów antygrawitacji znalazła się w tylnej i środkowej części czołgu. Z przodu umieszczono cztery generatory na ruchomych platformach, zwiększające manewrowość czołgu. Za nimi pozostawiono oryginalne stanowisko kierowcy. Wyloty spalin z turbin gazowych zostały ukształtowane tak, że turbiny mogą pracować jako silniki odrzutowe stanowiąc dodatkowy napęd maszyny.
Mimo że ogólny kształt wieży pozostał niezmieniony, wnętrze zaprojektowano praktycznie od nowa. Jako uzbrojenie główne zastosowano dwa sprzężone szybkostrzelne ładowane automatycznie działa 150mm. Działa te dosiadają zespół elektromagnesów umieszczonych wzdłuż lufy przyspieszających pocisk (tzw. działo Gaussa). Pozwoliło to znacznie zmniejszyć rozmiar ładunku miotającego, dzięki czemu do magazynowania pocisków potrzebne było mniej miejsca. Po prawej stronie wieży znalazło się miejsce dowódcy, a po lewej w pierwszych wersjach celowniczego (później jego funkcję przejął komputer, redukując załogę do dwóch osób). Z tyłu znalazły się komory amunicyjne i komputer pokładowy. Na zewnątrz wieży umieszczono uzbrojenie dodatkowe -automatycznie lub zdalnie sterowane działko przeciwpiechotne i karabin, w późniejszych wersjach zdalnie sterowany. Z tyłu wieży można było zamontować dodatkowe moduły elektroniczne (np. szybkie łącze satelitarne, kontroler bezzałogowego samolotu lub pojazdu zwiadowczego itp.). Na zewnątrz wieży umieszczono również duży zestaw kamer i czujników -większość z nich jest jednak niewidoczna aby utrudnić wrogowi oślepienie maszyny.
Czołg ,jak już wspomniano, obsługiwany jest przez dwie osoby: kierowcę i strzelca-dowódcę, przy czym obu wspiera potężny komputer pokładowy. Możliwe jest również zdalne sterowanie maszyną lub tryb całkowicie autonomiczny, sterowany przez komputer. Prędkość maksymalna teoretycznie wynosi ponad 500 km/h, jednak zabezpieczenia elektroniczne dopuszczają znacznie niższe prędkości (np. 110 km/h przy sterowaniu całkowicie ręcznym, 400km/h przy całkowicie automatycznym i różne pośrednie). Przy masie ponad 80 ton skuteczne ominięcie niespodziewanej przeszkody jest jednak niemożliwe nawet dla komputera, i prędkości większe niż 200 km/h rozwija się rzadko.
Czołg znalazł zastosowanie przede wszystkim w marines, dzięki możliwości poruszania się nad wodą. Aramsy HT-1 (bo tak oficjalnie nazwano pojazd) wykorzystywano nawet przeciwko okrętom wojennym. Sprawdziły się także w walkach pustynnych i wszędzie tam, gdzie liczy się szybkość i zdolność do pokonywania trudnego terenu. 
W walkach pustynnych armia amerykańska używała na czołgach nowego rodzaju farby, częściowo pochłaniającej fale radaru. O ile na konwencjonalnych maszynach rozwiązanie to sprawdziło się, na hovertankach farba zaczynała odchodzić na załamaniach pancerza. Przyczyną tego było tarcie cząstek pustynnego pyłu o czołg poruszający się z dużą prędkością. Przy prędkościach rzędu 200 do 300 km/h już po paru kilometrach widać było zużycie farby. Po wprowadzeniu komputerowego wspomagania kierowania pojazdem ,gdy możliwa stała się jazda w kolumnie z dużymi prędkościami, ostatnie czołgi jadące w chmurze pyłu podniesionej przez pierwszy wyglądały niekiedy jak po miesiącach walk.


Model, jak napisałem w temacie ,jest przeróbką Abramsa firmy Italeri. Nie wzorowałem się na żadnym filmie czy książce, jest to w całości mój pomysł. Relację z budowy można zobaczyćtutaj. Zapraszam do obejrzenia galerii:



http://i19.photobucket.com/albums/b161/klaymen/abramsgotowyd.jpg
http://i19.photobucket.com/albums/b161/klaymen/th_abramsgotowy018.jpghttp://i19.photobucket.com/albums/b161/klaymen/th_abramsgotowy015.jpghttp://i19.photobucket.com/albums/b161/klaymen/th_abramsgotowy013.jpghttp://i19.photobucket.com/albums/b161/klaymen/th_abramsgotowy006.jpg
http://i19.photobucket.com/albums/b161/klaymen/th_abramsgotowy004.jpghttp://i19.photobucket.com/albums/b161/klaymen/th_abramsgotowy003.jpghttp://i19.photobucket.com/albums/b161/klaymen/th_abramsgotowy002.jpghttp://i19.photobucket.com/albums/b161/klaymen/th_abramsgotowy028.jpg

Offline

 

#2 2010-07-10 13:12:25

Scimitar
Użytkownik
Od: Czarna Dziura
Zarejestrowany: 2009-08-29
Posty: 87

Re: Hovertank Abrams 1:35

Genialny czołg (jeśli możemy użyć w tym wypadku jeszcze tego słowa big_smile), zastanawiam się czy nie był lekko inspirowany serią C&C (szczególnie Tyberian Sun).
Ten dodatkowy karabinek na wieży to z Hummera?

Offline

 

#3 2010-07-10 20:14:43

klaymen
Użytkownik
Od: Bytom
Zarejestrowany: 2009-01-17
Posty: 300

Re: Hovertank Abrams 1:35

Trochę wzorowałem się na C&C, ale głównie powstał z wyobraźni. Działko po prawej (to z pasem nabojów) to przerobiony oryginalny karabin z modelu ,a drugie powstało z kawałków różnych modeli: lufa od BT w 1:72, kadłub to jakiś element jarzma działa od KV, podpórki z boków i skrzynka z czarnymi obiektywami z flaka 88mm, i jeszcze parę rzeczy z innych modeli.

Offline

 

#4 2010-07-11 15:31:02

Biskup
Użytkownik
Od: Polska
Zarejestrowany: 2009-08-07
Posty: 706
Serwis

Re: Hovertank Abrams 1:35

Śmieszne to to smile i fajnie zrobione smile

Offline

 

Stopka forum